poniedziałek, 8 grudnia 2014

Piernikowy tort z miodowym kremem i gorzką czekoladą z miodem..

Czas świąteczny to okres kiedy w mieszkaniu pachnie piernikiem, cytrusami, makowcem z lukrem i sernikiem. I to jest ten fantastyczny okres kiedy nic nie musi być skomplikowane czy trudne, ale czasem można odejść od tematu nie prawda? I tak właśnie siedząc sobie któregoś dnia u rodziców wpadłam na pomysł, że zamiast robić klasyczne pierniczki można zrobić tort o smaku piernika! Zapach taki sam, kombinacja smaku idealnie wkomponowuje się w tematykę świąt, a jak znalazłam małe kumkwaty w sklepie wiedziałam że będą idealne jako przybranie. No i tak od myśli, do słowa, a od słowa po działanie.

środa, 19 listopada 2014

Brownie ze słodkich ziemniaków i surowego kakao, bez mleka, cukru i glutenu..

Lubię pisać posty w nocy jest cicho, spokojnie, nie muszę zwracać uwagi na nic innego. A że u mnie ciężko z podzielnością uwagi to już co innego, w sumie właśnie TO utrudnia mi często wiele rzeczy, ale nie o moich osobistych, codziennych bolączkach miało być a o batatach, więc przechodzę do sedna. Słodkie ziemniaki to wg mnie bardzo niedoceniane warzywo w naszym kraju, są na nie dziesiątki kombinacji a jeśli już ktokolwiek coś z nich robi to w większości jest to albo pure albo frytki, a nie bez powodu mają one w nazwie słowo "słodkie".

środa, 22 października 2014

Wilgotny dyniowy tort z klonowym kremem i ganache z karmelizowanej białej czekolady..

Kiedy przychodzi jesień dynia króluje! I jest to fantastyczna pora roku bo dynia jest nieziemska i można ją używać praktycznie do przyrządzenia każdego rodzaju potrawy, nie zależnie czy jest to coś słodkiego czy wytrawnego. Poza tym ma tyle odmian, a co za tym idzie smaków i kolorów, że ilość smaków nawet jednej potrawy może być po prostu niezliczona.

poniedziałek, 20 października 2014

Zdrowe muffinki z nasionami szałwii wg Sylwii Wiesenberg i kilka słów o fajnych warsztatach..

Niedawno miałam zaszczyt uczestniczyć w bardzo fajnych warsztatach kulinarnych, warsztatach które prowadziła Sylwia Weisenberg wraz z Robertem Wojnarowskim w studiu kulinarnym BOSCH. Jeśli jeszcze nie znacie Sylwii to musicie szybko nadrobić zaległości, bo jest to fenomenalna dziewczyna, powinna się nazywać Pozytywna Energia bo to stwierdzenie idealnie ją obrazuje.

czwartek, 16 października 2014

Dyniowe drożdżowe bułeczki z szybkim pomarańczowym dżemem..

Jesienią najlepsze są jabłka, szarlotka swój cudowny smak zawdzięcza późnym jesiennym jabłkom, świeżym, kruchym i soczystym. Jednak jesienią nie tylko jabłka powinny królować na naszym stole, fantastycznie sprawdzi się kolor jesiennych liści, kolor który da nam dynia, która z resztą fenomenalnie sprawdza się w słodkościach, nadając im cudownie żółto - złoty kolor. Smak dyni jednak nie jest bardzo wyraźny co dla nie fanów tego warzywa wydaje mi się dobrym argumentem żeby jednak dać się przekonać do spróbowania czegoś z nią. Dynia jest prosta, ma delikatny smak, cudowny kolor i jeszcze te pestki..  Skoro jest prosta dlaczego by nie wykorzystać jej potencjału i nie zaszaleć trochę z różnymi smakami?

wtorek, 7 października 2014

Baklava inaczej, czyli drożdżowy odrywaniec z orzeszkami i miodem..

Kiedy chłodny przeszywający wiatr zmusza do ubierania się w warstwy, kiedy kaloryfery zaczynają grzać a rano wychodząc do pracy czy na pierwszy spacer z psem ubieramy się cieplej bo temperatura którą wskazuje termometr budzi lepiej aniżeli kawa to oznacza że jesień już się zadomowiła a jesienią wszystko co słodkie smakuje jeszcze lepiej. Jesienią większa ilość słodkości nie przeszkadza, gorąca herbata smakuje jeszcze lepiej, a późnym popołudniem zamknięcie się w ciepłym mieszkaniu z tak cudownym drożdżowym odrywańcem uwierzcie mi jest zapowiedzią cudownego wieczoru.

wtorek, 23 września 2014

Zawijane drożdżówki z jeżynami..

Kiedy za oknem częściej deszcz aniżeli piękne słońce, kiedy wieczorami grube skarpety zastępują nam otwarte okno, kiedy idąc chodnikiem pod podeszwą buta szeleszczą mokre liście to oznacza, że jesień zawitała już na dobre. I pomimo iż ja jestem zmarzlakiem i jak temperatura spada poniżej 20'C a wilgotność okrutnie rośnie od razu wyciągam z szuflady grube cieple skarpety, a koc który był tylko ozdobą zaczyna być codziennie wykorzystywany to pomimo wszystko kocham jesień! Za jej kolory, za smaki, za możliwość ubierania się w wiele warstw, ale pomimo to jeszcze nie ciepło, za nakrycia głowy za którymi szaleje (i przez noszenie których często słyszę dziwne komentarze), za większy wachlarz możliwości dań jednogarnkowych, za codziennie wypijane litry gorącej herbaty i ziół i za wiele wiele innych rzeczy też.