poniedziałek, 29 czerwca 2015

Tort tiramisu..

Niektórzy mówią, że wyjazdy ich inspirują kulinarnie, kulturalnie, kolorystycznie. Mnie wyjazdy rozluźniają i motywują. Kiedy czuję że nie mam siły już na nic, kiedy zmuszam się do codzienności, zaczynam sobie organizować jakiś krótki i tani wyjazd, później czekam na niego planując co chcę zobaczyć. W taki sposób szybciej czas mi mija i baterie jakoś się ładują energią z oczekiwania. Kiedy wyjeżdżam staram się czerpać jak najwięcej z miejscowej kuchni jedząc, pijąc i delektują się regionalnymi specjałami. Jak wracam nie przywożę ze sobą tysiąca pomysłów, przywożę wspomnienie zapachu kawy, herbaty, owoców, serów czy pieczywa.

czwartek, 25 czerwca 2015

Sernik z bawolej ricotty z syropem z czarnego bzu na kruchym maślanym spodzie..

Kiedy pierwszy raz usłyszałam o swojej alergii, nie ruszyło mnie to, nie przejęłam się. Bo tak na poważnie czym się przejmuje 13-to letnie dziecko które nigdy nawet kataru poważnego nie miało. Jednak kubeł zimnej wody przyszedł dość szybko, bo jak z niektórymi produktami problemu zbyt dużego nie miałam tak 20 lat temu z dnia na dzień odciąć się od produktów mlecznych było ciężko. Ten kubeł zimnej wody chyba dopadł mnie właśnie przy serniku.

niedziela, 21 czerwca 2015

Syrop z kwiatów czarnego bzu..

Każdy chyba widział film "Pachnidło", kilka lat temu wkradł się on na ekrany kin i dzięki koncernom go promującym był on filmem który należy zobaczyć. Film wg mnie był przeciętny, ale o gustach się nie dyskutuje, jednak zostawił coś w mojej głowie, coś co wraca każdego lata. Główny bohater był genialnym tzw"nosem" problemem było tylko to, że bardziej od cudownych aromatów kwiatów interesowała go woń skóry drugiego człowieka.

czwartek, 18 czerwca 2015

Tort dla psa.. i garstka mojej melancholii czyli opowieść o mojej małej, kochanej Cecylii..

Niedawno weszłam na bloga, ostatni post z 20/04/2015. Zrobiło mi się trochę głupio ale i przykro, zaniedbałam ostatnio wszystko, ale potrzebowałam tej przerwy, potrzebowałam jej aby pogodzić się ze swoimi uczuciami i znaleźć im miejsce w swoim sercu. Zacznijmy jednak tą historię od początku. Kiedy tylko mogę i jak tylko mogę staram się pomagać schroniskom, fundacjom pomagającym tym którzy sami sobie nie umieją pomóc po tym jak zostali skrzywdzeni przez tych których kochali najmocniej, nie umiem przejść obojętnie obok krzywdy zwierząt, dlatego też w moim prywatnym profilu więcej "polubień" mają strony poświęcone temu tematowi aniżeli temu czym zajmuje się na co dzień.

poniedziałek, 20 kwietnia 2015

Guma balonowa i wata cukrowa czyli najsłodszy i najbardziej uroczy tort na świecie..

Czasem przychodzą takie dni kiedy za oknem szaro, wiatr igra z mocą sprawdzając czy aby nie da się nam wyrwać wszystkich włosów a może i całej głowy. Dni kiedy nawet kawa nie podnosi tak sprawnie jak powinna, a zalanie kawy Red Bull'em przynosi tylko złe wróżby. Właśnie w takie dni potrzeba słodkości jest najwyższa i najbardziej potrzebna. Nie ma co w takie dni się wtedy z nią sprzeczać czy przekomarzać, nie ma co się jej opierać bo i tak dopadnie.

wtorek, 7 kwietnia 2015

Tort rumiankowy z miodowym kremem..

Rumianek.. zaraz przy kocance cudowne zioło, które poratuje zawsze jak żołądek się buntuje albo któryś z jego współmieszkańców z otrzewnej. Ma swój specyficzny smak którego nie idzie z niczym innych porównać, który tak na prawdę sam w sobie jest idealny. Niektórzy poprawiają jego smak miodem i sądzę że dla rumianku jest to jedyny smak który przy nim dobrze i na tyle delikatnie się komponuje, że nie staje się on ciężki.

środa, 1 kwietnia 2015

Mus kakaowy z awokado, czyli koniec z wyrzutami sumienia przy deserze kiedy wiosna puka do drzwi..

Kiedy wiosenne ciepłe dni przypominają nam o tym, że niedługo lato i lżejsze ubrania zdominują naszą szafę, pojawia się u wielu osób w głowie noworoczne postanowienie o zrzuceniu nadprogramowych kilogramów. Kiedy te myśli niebezpiecznie zaczynają przejmować naszą kuchnię, a wyrzeczenia przekreślają ulubione smaki, jest to idealna chwila aby pokombinować. Nie mówię, że to codzienność u każdego, ale z doświadczenia wiem, że w większości przypadków coś jest na rzeczy.