środa, 22 października 2014

Wilgotny dyniowy tort z klonowym kremem i ganache z karmelizowanej białej czekolady..

Kiedy przychodzi jesień dynia króluje! I jest to fantastyczna pora roku bo dynia jest nieziemska i można ją używać praktycznie do przyrządzenia każdego rodzaju potrawy, nie zależnie czy jest to coś słodkiego czy wytrawnego. Poza tym ma tyle odmian, a co za tym idzie smaków i kolorów, że ilość smaków nawet jednej potrawy może być po prostu niezliczona.

poniedziałek, 20 października 2014

Zdrowe muffinki z nasionami szałwii wg Sylwii Wiesenberg i kilka słów o fajnych warsztatach..

Niedawno miałam zaszczyt uczestniczyć w bardzo fajnych warsztatach kulinarnych, warsztatach które prowadziła Sylwia Weisenberg wraz z Robertem Wojnarowskim w studiu kulinarnym BOSCH. Jeśli jeszcze nie znacie Sylwii to musicie szybko nadrobić zaległości, bo jest to fenomenalna dziewczyna, powinna się nazywać Pozytywna Energia bo to stwierdzenie idealnie ją obrazuje.

czwartek, 16 października 2014

Dyniowe drożdżowe bułeczki z szybkim pomarańczowym dżemem..

Jesienią najlepsze są jabłka, szarlotka swój cudowny smak zawdzięcza późnym jesiennym jabłkom, świeżym, kruchym i soczystym. Jednak jesienią nie tylko jabłka powinny królować na naszym stole, fantastycznie sprawdzi się kolor jesiennych liści, kolor który da nam dynia, która z resztą fenomenalnie sprawdza się w słodkościach, nadając im cudownie żółto - złoty kolor. Smak dyni jednak nie jest bardzo wyraźny co dla nie fanów tego warzywa wydaje mi się dobrym argumentem żeby jednak dać się przekonać do spróbowania czegoś z nią. Dynia jest prosta, ma delikatny smak, cudowny kolor i jeszcze te pestki..  Skoro jest prosta dlaczego by nie wykorzystać jej potencjału i nie zaszaleć trochę z różnymi smakami?

wtorek, 7 października 2014

Baklava inaczej, czyli drożdżowy odrywaniec z orzeszkami i miodem..

Kiedy chłodny przeszywający wiatr zmusza do ubierania się w warstwy, kiedy kaloryfery zaczynają grzać a rano wychodząc do pracy czy na pierwszy spacer z psem ubieramy się cieplej bo temperatura którą wskazuje termometr budzi lepiej aniżeli kawa to oznacza że jesień już się zadomowiła a jesienią wszystko co słodkie smakuje jeszcze lepiej. Jesienią większa ilość słodkości nie przeszkadza, gorąca herbata smakuje jeszcze lepiej, a późnym popołudniem zamknięcie się w ciepłym mieszkaniu z tak cudownym drożdżowym odrywańcem uwierzcie mi jest zapowiedzią cudownego wieczoru.

wtorek, 23 września 2014

Zawijane drożdżówki z jeżynami..

Kiedy za oknem częściej deszcz aniżeli piękne słońce, kiedy wieczorami grube skarpety zastępują nam otwarte okno, kiedy idąc chodnikiem pod podeszwą buta szeleszczą mokre liście to oznacza, że jesień zawitała już na dobre. I pomimo iż ja jestem zmarzlakiem i jak temperatura spada poniżej 20'C a wilgotność okrutnie rośnie od razu wyciągam z szuflady grube cieple skarpety, a koc który był tylko ozdobą zaczyna być codziennie wykorzystywany to pomimo wszystko kocham jesień! Za jej kolory, za smaki, za możliwość ubierania się w wiele warstw, ale pomimo to jeszcze nie ciepło, za nakrycia głowy za którymi szaleje (i przez noszenie których często słyszę dziwne komentarze), za większy wachlarz możliwości dań jednogarnkowych, za codziennie wypijane litry gorącej herbaty i ziół i za wiele wiele innych rzeczy też.

niedziela, 7 września 2014

Jabłko antonówka..

Kiedy wieczorami przez otwarte okno zaczyna wkradać się chłodne powietrze, które motywuje nas do wyciągnięcia z szafy koca i ciepłych skarpet, prócz pierwszych powiewów jesieni jest to oznaka że na targu możemy znaleźć antonówki! Kwaśne, nieregularne jabłka idealne na mus, dżem czy szarlotkę. A skoro świetnie się sprawdzają po obróbce termicznej bo wtedy nabierają właśnie antonówki prawdziwego smaku, dlaczego nie zamknąć tego cudownego smaku w muffinie?

środa, 27 sierpnia 2014

Pandanowe magdalenki z jeżynami..

Sezon na jeżyny w pełni więc trzeba korzystać z niego jak najwięcej, bo jeżyny TO NAJLEPSZE OWOCE NA ŚWIECIE!! Tak, jest to moje osobiste zdanie i sądzę, że się nie mylę. Bo jak można nie kochać tych cudownych słodkich perełek rozpływających się swoim aromatem po podniebieniu. Ilekroć pomyślę o nich moje ślinianki zaczynają wzmożoną pracę. Uwielbiam je tak bardzo że ilekroć idę na targ po zakupy muszę wziąć dwa opakowania jeżyn, bo w drodze powrotnej po prostu znikają i nie wiem zupełnie nie wiem jakim cudem to się dzieje i dlaczego ja mam zawsze później ciemne opuszki palców. Jednak ostatnio nie musiałam kupować jeżyn, wpadłam na działkę do rodziców o myślałam że oczy z tej radości mi wyskoczą, krzaczek jak zawsze nie zawiódł gałęzie aż łamały się pod ciężarem i ilości owoców a mój brzusio się cieszył na maksa.