środa, 4 marca 2015

Bawarka z miodem, czyli najlepsze słodkie śniadanie..

Bawarka to wspomnienie dzieciństwa, nie dla każdego dobre wspomnienie.. oraz oczywiście Anglia. Anglicy uwielbiają pić herbatę z mlekiem, czasem słodzą ją nawet miodem to ciasto można powiedzieć że jest małą wariacją na temat idealnej popołudniowej angielskiej herbatki. Wydaje mi się że nie ma (no może prócz drożdżówki, bo przecież drożdżówka jest niezastąpiona i najlepsza!) lepszej propozycji na śniadanie, brunch czy podwieczorek.

poniedziałek, 23 lutego 2015

Czekoladki z karmelizowanej białej czekolady..

Każdy wielbiciel czekolady zachwyca się ręcznie przygotowanymi czekoladkami. Każda osoba wyczulona na piękno i doceniająca kunszt ręcznej pracy docenia własnoręcznie przygotowane prezenty, a jak by to tak połączyć? Przyzwyczajeni jesteśmy że ręcznie robione czekoladki mają jakieś nadzienie i są z roztopionej mlecznej czekolady, często mają lekki nalot bo nikt nie powiedział nam że czekolada ogólnie nie przepada za ciepłem, więc nawet rozpuszczanie jej żeby zrobić z niej czekoladki tak na prawdę nie jest takie proste, ale zacznijmy od początku.

sobota, 21 lutego 2015

Miętowa lukrecja i fiołki..

Jak była małym dzieckiem mój najstarszy brat uwielbiał czarne cukierki. Byłam małą małpą mego brata i próbowałam lubić rzeczy za którymi on przepadał, a nie zawsze było to łatwe. Śledzie, wątróbka i.. te okrutne czarne cukierki to najgorsze traumy których nie umiałam pokonać. Dziś śledzie uwielbiam, choć mój żołądek za nimi nie przepada, wątróbki dzięki wspaniałym i opiekuńczym paniom z przedszkola po dziś dzień nie umiem nawet powąchać, a cukierki lukrecjowe.. po prostu uwielbiam! Nie mogę powiedzieć że każda lukrecja jest taka sama i na myśl o każdej ślinianki mi zaczynają pracować ale przyznaję, że te czarne dziwne w smaku cukierki uwielbiam.

czwartek, 12 lutego 2015

Pieczone pączki z dziurką.. czarny sezam, śmietanka kokosowa..

Od wielu lat tłusty czwartek jest u mnie maratonem pączkowym. W tamtym roku odwiedziłam ok 10 cukierni w każdej z nich kupiłam pełen pakiet smakowy pączków a później obładowana usiadłam i smakowałam rozpieszczając podniebienie i oblizując palce z lukru. Były to fenomenalne chwile, słodkie i bardzo intensywne ale po ok godzinie mój żołądek już nie był tak zadowolony. Nauczkę dostałam, miła ona nie była od tamtego czasu bardzo ostrożnie podchodzę do kwestii pączków.

poniedziałek, 9 lutego 2015

Kawowo - kardamonowe brownie z ciągnącym środkiem Mochi..

Nie ma chyba na tym świecie osoby która nie znała by Brownie. Miękkie jak by nie dopieczone ciasto rozpływające się na podniebieniu i pieszczące wszystkie zmysły swoim intensywnym czekoladowym smakiem. Moim zdaniem ciasto dość trudne, bo nie łatwo trafić w ten idealny punkt często niestety się przepieka i zamiast Brownie mamy ciasto czekoladowe, nadal cudnie pyszne, ale to już nie Brownie. Jest to jedno z tych ciast które za każdym razem jak uwierzę w to że chyba już je opanowałam udowadnia mi, że to wcale nie jest takie łatwe, o oczywiście tym razem nie ominęło mi również zademonstrować.

piątek, 23 stycznia 2015

Waniliowy "Paj" z jabłkowym nadzieniem z wanilią..

Niedawno dostałam od rodziców ostatnią skrzyneczkę wypełnioną jabłkami z jabłonki która rośnie u nich na działce, z jabłoni którą sama posadziłam, która ma najbrzydsze i jednocześnie najsmaczniejsze jabłka na świecie. Zawsze soczyste, kruche i słodkie, z lśniącą skórką i prawie zawsze z małymi plamkami, ale takie uroki działki pod lasem na której jedynym "wspomagaczem" dla wszystkiego co zielone jest obornik. Po ok tygodniu w cieple zaczęły mięknąć i pierwszy raz aby nie zmarnować ani jednego z nich postanowiłam, że zrobię z nich dżem.

poniedziałek, 19 stycznia 2015

Panettone..

Nie ważne jaką mamy porę roku, zawsze kiedy jesteśmy we Włoszech możemy natknąć się na cudowne wielkie baby, wypełnione rodzynkami w wysokich papierowych foremkach. Panettone to włoskie dobro narodowe, wszędzie zachwalane i pojawiające się przy każdym święcie. Panettone to nic innego jak pokaźnych rozmiarów baba drożdżowa z rodzynkami i cudownym aromatem cytrusów. Jeśli lubimy bardziej orzeźwiające smaki obecność skórki cytrynowej złagodzi słodycz, jeśli jednak jesteśmy wielbicielami słodkości (tak jak ja!) pomarańcz cudownie się tu wkomponuje. Pomimo iż ta baba wygląda na wyzwanie uwierzcie mi wyzwaniem nie jest, jedyne co jest tu potrzebne to czas i cierpliwość, reszta przychodzi z doświadczeniem.